poniedziałek, 12 grudnia 2016

Patrz, Madika, pada śnieg!
(a wzruszenie ściska gardło)

Astrid Lindgren wraz z ilustratorką Ilon Wikland opowiadają nam zimową historię przepełnioną śniegiem, miłością, przepięknymi rysunkami i… strachem.

Cała opowieść dzieje się w okolicach skandynawskich Czerwcowych Wzgórz, w okresie zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Splot wydarzeń, nieroztropność Lisabet oraz tytułowy śnieg to komponenty, z których Astrid Lindgren buduje przejmującą i wciągającą przygodę.
 Obrazy rysowane ręką Ilon Wikland (współpracującą z Astrid Lindgren również przy innych książkach) malują przed nami widoki sprzed kilkudziesięciu lat. Bajkowo ośnieżone lasy, zaprzęgi konne sunące przy dźwięku dzwonków po skrzypiącym śniegu, sklepy z blaszanymi zabawkami, pluszowymi misiami i drewnianymi domkami.
 
Wśród takich obrazów czytając słowa autorki zaczynamy bezwiednie być wciągani w świat przejmującego zimna, samotności, zagubienia i powoli traconej nadziei. Astrid Lindgren buduje ten nastrój na początku pod przykrywką radosnej zabawy i beztroski, jednak zanim się zorientujemy jesteśmy w ciemności, w środku lasu do połowy przysypani śniegiem.
 
Astrid Lindgren przyzwyczaiła nas do swojej uczciwości w kontaktach z dziećmi (i jak sama mówiła „ze swoim wewnętrznym dzieckiem”) i traktowaniu ich jak Osoby – więc również w tej książce poważnie traktowane dzieci otrzymują poważnie opowiedzianą historię. Pewnie dlatego podczas słuchania siedzą z otwartymi ustami i z zapartym tchem czekają na koniec opowieści.
Koniec oczywiście jest szczęśliwy, oczywiście wyciska łzy, oczywiście powoduje ścisk w gardle trudny do opanowania, bo przecież jak mówiła Lisabet „to duża różnica, czy jest dwoje dzieci, czy tylko jedno!”




na półeczce dla malutkich, odrobinę większych i prawie dużych króliczków | trochę tekstu | duże grafiki





Patrz, Madika, pada śnieg!


tekst | Astrid Lindgren
ilustracje | Ilon Wikland
tłumaczenie | Anna Węgleńska
wydawca | Zakamrki
okładka | twarda
rok wydania | 2007
liczba stron: 32 | format: 21,5 x 28 cm

2 komentarze

  1. Szkoda, że nie do dostania :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Napiszemy do Zakamarków - może gdzieś jakiś egzemplarz się kręci, a jak nie to może podadzą informację czy wznawiają i kiedy.

    OdpowiedzUsuń

TOP