poniedziałek, 30 stycznia 2017

Sam w domu
(czyli przyjaźń, zazdrość i łzy z cebulą w tle)



Przyjaźń cierpliwa jest i wyrozumiała, ale wszystko ma swoje granice, a kiedy dochodzi do tego Ten drugi to zaczyna się prawdziwa próba.

Orzesznica wraz z (gabarytowo różniącym się zasadniczo) mrówkojadem, dzięki Ilustracjom Marii Thore, funkcjonuje w naszej książkowej wyobraźni już od kilku tomów. Wybierali się razem w podróż, tłumaczyli sens życia i organizowali konkurs na najdziwniejsze zwierzę.
Teraz, Lotta Olsson – autorka i aranżatorka ich przygód - postanowiła wystawić zażyłą przyjaźń dwóch bohaterów na próbę czasu i osamotnienia. Co więcej, aby dodać pikanterii i smaczku tej historii, wprowadziła na scenę kolejną postać - kreta Stellana. Zażywnego jegomościa, który na „stare lata” postanowił zmienić się i być „fit”
Dostajemy więc na 36 stronach opowieść o tym co się dzieje, kiedy zostajemy sami. Kiedy zostajemy sami nie mogąc mieć do kogokolwiek o to uzasadnionych pretensji. Nie możemy nikogo obwinić, ukarać ani okrzyczeć.
Samotność, w opisaniu Lotty Olson i pokazaniu Marii Thore, przechodzi różne fazy i etapy. Pozostawiony mrówkojad stawia zasadnicze pytanie: „Czy tak to ma teraz wyglądać?... Że ona tak po prostu s o b i e   i d z i e?” Na początku, w złości, postanawia zastosować szantaż emocjonalny i manifestując cierpienie doczekać powrotu swojej przyjaciółki – zapłakany, w pozycji niewygodnej i wyczekującej.
Po niedługim czasie, kiedy cierpliwość i wytrwałość (a nawet złość) delikatnie ulatują ze zdeterminowanego mrówkojada, postanawia on wspomóc swój cierpiący stan i dramatyzm sytuacji, kulinarnym wyciskaczem łez – czyli cebulą.
W trakcie krojenia cebuli i toczenia strumieni łez dochodzi do oczyszczenia myśli i atmosfery. Teraz nasz bohater zmienia zupełnie swoje nastawienie i postanawia przekuć swoje cierpienie, łzy i zapalczywość (w krojeniu), na coś z goła odmiennego, pozytywnego i… smacznego.
Po raz kolejny ten szwedzki duet autorsko-ilustracyjny zaproponował nam i naszym dzieciom historię, która na płaszczyźnie rysunku i lekkiego czytania jest opowieścią zgrabnie skrojoną z mądrym morałem. Jednak tak jak w poprzednich książkach, po wnikliwszym przeczytaniu, na wierzch (niczym skwarki w zupie cebulowej) zaczynają wypływać pytania bardziej złożone i dyskusyjne, dotyczące sensu, emocji, uczuć szczerych – ale skomplikowanych.



  na półeczce dla odrobinę większego i prawie dużego króliczka | trochę tekstu | duże grafiki


Sam w domu

tekst | Lotta Olsson
ilustracje | Maria Nilsson Thore
tłumaczenie | Agnieszka Stróżyk 
wydawca | Zakamarki
okładka | twarda
rok wydania | 2015
liczba stron: 36
format | 20 x 26,5 cm

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP