środa, 25 stycznia 2017

Żegnaj Skarpetko
(czyli podążaj za białym królikiem do białej chaty)

Podejmowanie decyzji jest dobre – zawsze. Konsekwencje podjętych decyzji są dobre – czasem. Bajki dla dzieci kończyć się muszą dobrze – zawsze. A tutaj jest tak:


Benjamin Chaud, (pan od Pomelo, Binty i jej rodziny) tym razem postanowił wziąć w swoje ręce nie tylko ilustracyjną cześć opowieści, ale również opowiedzieć nam historię jako pełnokrwisty autor.
Wiemy, że jako ilustrator potrafi zaczarować słonie, dmuchawce, pupy, bębny i stworzyć nieziemski świat z ziemskich, a czasem nawet iście przyziemnych przedmiotów. Tutaj również postanowił zabrać nas i nasze dzieci w świat nam znany i oczywisty, ale kryjący niespodzianki i momentami przy bliższym poznaniu bardzo tajemniczy.
Jako autor przedstawia nam opowieść o chłopcu, który targany hedonistycznymi emocjami postanawia zakończyć (w dziecięco okrutny i kategoryczny sposób) swój „związek” z niespełniającym aktualnych oczekiwań zwierzęcym przyjacielem.

Na kilkunastu pierwszych kartach zestawił tkliwy, czuły (choć stoicki i statyczny) portret domowego królika rasy bawół (choć nie do końca) z brutalnymi i obrazoburczymi wyznaniami małego bohatera. Wyznaniami, które tłumaczą w sposób niewystarczający (bo nie ma wystarczającego), dlaczego podejmuje decyzję o rozstaniu (a właściwie porzuceniu).
Benjamin Chaud na kolejnych kartach odwraca sytuację i inaczej rozkłada akcenty. Teraz, po rozstaniu z królikiem, w narracji pojawiają się zdania przesiąknięte czułością, troską i ciepłem, natomiast w obrazach maluje się mroczniejsza strona historii. Zarówno otoczenie zewnętrzne jak i obrazowe przedstawienie refleksji chłopca przybierają barwy tajemnicy, szaleństwa i rozpaczy.
 
Finał odnajdujemy w iście twinpeaksowskiej Białej Chacie (nawet pieniek przed nią przypomina Ten z serialu), gdzie dzięki nowo poznanym (szalonym) bohaterom następuje radosny (na szczęście dla wszystkich) zwrot akcji. 

Autor nie przedstawił nam tutaj tematów łatwych, przyjemnych i oczywistych. Ilustrator nie pozwolił przez cały czas radośnie kręcić pupą lub skakać z pomarańczy, która ma być słońcem. Obaj jako jeden, zafundowali nam bardzo ciekawą, trudną, wciągającą i pozwalającą na poważne dyskusje z dziećmi historię podejmowania decyzji i ich konsekwencji.

  na półeczce dla odrobinę większego i prawie dużego króliczka | mało tekstu | duże grafiki


Żegnaj Skarpetko

tekst ilustracje | Benjamin Chaud
tłumaczenie | Katarzyna Skalska 
wydawca | Zakamarki
okładka | twarda
rok wydania | 2015
liczba stron: 36
format | 21,5 x 33,5 cm

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP