środa, 15 lutego 2017

Kto się schował?
(czyli słoniu, gdzie jesteś?)


Osiemnastopostaciowe zoo funduje ogrom zabawy i frajdy tylko tym, że część z tej menażerii na zmianę znika, a reszta czasem zmienia mimikę. Proste, skuteczne, zabawne i wciągające.

Satoru Onishi – japoński ilustrator wpadł na taki pomysł: namaluję sześcioma kolorami osiemnaście zwierzaków, poukładam je w trzech rzędach po sześć.  A potem będę podmieniał im tło, na którym są narysowane i zobaczymy co się będzie dziać.
I dzieje się.  To, że część zwierzaków znika – to drobnostka. O wiele ważniejsze jest to, co ten sprytny Japończyk robi z naszymi dziećmi.
Małe palce zaczynają błądzić po kartkach w poszukiwaniu zaginionych zwierzaków (po których zostają czasem tylko atrybuty w postaci rogów, trąb lub ryjków). Dziecięce oczy bystrzeją i zaczynają wypatrywać zmian zachodzących w ułożeniu i chronologii zwierzyńca.
Do tego ilustrator z kraju kwitnącej wiśni postanowił „zmusić” niektóre ze zwierząt do strojenia min, a w ekstremalnej wersji do pokazania pupy. A dzieci tym samym, dostają zestaw dodatkowych radosnych pytań-zagadek: kto jest zły, kto zasnął, kto się odwrócił?
W opisach gier planszowych używa się sformułowania regrywalność (definiującego możliwość powtarzania radości wynikającej z grania w tą samą grę). Tutaj pokusilibyśmy się o użycie słowa reczytalność – bo jeżeli postanowicie raz pozwolić dzieciom udzielić odpowiedzi na tytułowe pytanie, to gwarantujemy, że będą chciały na nie odpowiadać jeszcze wiele, wiele razy i to z przyjemnością.


na półeczce dla malutkiego i odrobinę większego króliczka | bardzo mało tekstu | duże grafiki



Kto się schował?

tekst i ilustracja | Satoru Onishi

wydawca | Alfabet
okładka | twarda
liczba stron | 32
format | 204 x 237 mm

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP