poniedziałek, 26 czerwca 2017

Billy jest zły (a właściwie, to czuje ZŁOŚĆ)


 
Złość w wykonaniu ludzi mniejszych, dziecięcych przybiera zazwyczaj formy największe. To nie jest Gniew, ze swoim wyrachowaniem i zimnokrwistością. To nie jest Obrażenie, ze swoją niedostępnością i niedotykalnością. To jest ZŁOŚĆ – prawdziwa, furiatyczna i niepohamowana… i to szczególnie u dzieci.

Birgitta Stenberg (pani, która poza tą książką opowiedziała nam też co Billy wyprawiał z kotem potworem i gwizdkiem) opowiada nam historię dziecka, które wpada w przepiękną, klasyczną ZŁOŚĆ w pełnej krasie i z wszystkimi jej atrybutami (doskonale znanymi nawet najlepszym rodzicom).
Mamy więc (kolejność występowania może być różna) – mroczki przed oczami, krzyk, rzut ulubioną zabawką, marszczenie czoła, rozrzucanie zabawek, deklaracje kategoryczne i nieodwracalne („już nigdy więcej nie będę się bawił!”), wygrażanie „niebiosom” (tutaj chmurom i słońcu), inwektywy w kierunku rodzeństwa i rówieśników i… zobaczycie zresztą sami.
Całą tę historię ubrał w ilustracje Mati Lepp (to ten pan, który rysował „jak mama została Indianką” i „jak tata się z nami bawił”) ze swoją charakterystyczną kreską i lekko przejaskrawionymi postaciami. Razem, ten szwedzki duet uzupełnił się idealnie i stworzył mądrą i zabawną książkę, która w dodatku (a może przede wszystkim) jest rewelacyjnym zaczynem do rozmowy o emocjach.
Bo Billy da wam bardzo dobre narzędzie do rozmowy o tym, co się dzieje jak pojawia się ta prawdziwa złość przez duże Z. Pozwoli Wam porównywać, opisywać i opowiadać co sami czujecie, jak sobie radzicie i jak proponujecie dzieciom radzić sobie z NIĄ. Bo to nie Billy jest ZŁY i nie dzieci są ZŁE – tylko czasem przychodzi takie uczucie jak ZŁOŚĆ i tyle. A przychodzi czasem z bardzo różnych powodów… 

na półeczce dla odrobinę większego i prawie dużego króliczka | mało tekstu | duże grafiki



Billy jest zły

tekst | Birgitta Stenberg
ilustracje | Mati Lepp
  wydawca | Eneduerabe
okładka | twarda i reszta raczej nie
rok wydania | 2012
liczba stron | 32
format | 20 x 27 cm

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP