poniedziałek, 3 lipca 2017

Nie trzeba słów (czyli przytulanie fajne jest)


Ludziom mniejszym wychodzi TO jakoś tak zupełnie bezwiednie i naturalnie. Nie trzeba ich TEGO uczyć, namawiać czy zachęcać. Ot, jestem więc TO robię. Uczą nas od pierwszej swojej chwili jak TO robić, przyzwyczajają nasze ciała do obecności i bliskości ich ciał. Uzależniają nas od TEGO – a potem powoli, z wiekiem i dorastaniem zmniejszają systematycznie dawkę i dostępność. Dlatego przytulajcie i korzystajcie, ile możecie – a ta książka jest rewelacyjnym do tego pretekstem.

Armando Quintero wymyślił i napisał historię zwierzęcej epidemii przytulania. Zaraźliwej i zmieniającej wcześniejszy stan komunikacji w królestwie zwierząt. Przemieniającej dotychczasowe szczekanie, śpiewanie, beczenie i trąbienie w prawdziwe, konkretne i przepełnione uczuciem miłości przytulanie.
Marco Soma postanowił nadać tej historii kształt rysowany, kolorowy, radosny i bardzo ludzki. Dzięki temu na kilkunastu stronach mamy okazję przedstawić naszym dzieciom jak to sprawnie i przyjemnie przytulanie uskuteczniają różnorakie zwierzaki.
Całość tekstu i ilustracji tworzy bardzo ciepłą i przyjemną dla oka fabułę. Historię, w której będziecie mieli dodatkowo, poza samą możliwością poznania opowieści, możliwość miauczenia, ćwierkania, gdakania i wycia. A najodważniejsi z Was będą mogli nawet zarżeć.
TAKO (czyli wydawca tej książki) przysłużył się wszystkim nam w sposób bardzo istotny i wymierny. Wydając kilkunastostronicowy powód do codziennego przytulania się, codziennego czytania, codziennego budowania bliskości i bezpieczeństwa. Korzystajcie – bo naprawdę warto.


na półeczce dla malutkiego i odrobinę większego króliczka | trochę tekstu | duże grafiki



Nie trzeba słów

tekst | Armando Quintero
ilustracje | Marco Somá
  wydawca | Tako
okładka | twarda, środek miękki i miły
rok wydania | 2015
liczba stron | 32
format | 25 x 23 cm


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP