Książki z najwyższej półeczki - lipiec 2017


Połowicznie wakacyjna odsłona cyklu miesięcznych podsumowań od naszych przyjaciół po literach pisanych – czyli „Książka z najwyższej półeczki”.

Nasz typ na najwyższą półeczkę to "Kwiaty od Eli.

Wakacyjnie na blogach nie dzieje się mniej - blogerzy zabierają laptopy i telefony do plecaków i walizek i piszą, polecają i komentują.
Zerknijcie w takim razie ile piasku, morza czuć w tych poleceniach - miłej lektury.

Napółeczce.pl typujemy i polecamy serię  - "Kwiaty od Eli"

 

"Zauważanie dzieci we wszystkich sytuacjach to obowiązek, przywilej i radość każdego rodzica. Jednak zauważać, widzieć i rozumieć zawsze – potrafią tylko najwprawniejsi i najmądrzejsi z nas. Ta książka jest o tym co się dziej jak na chwilę nasze zauważanie zmniejszy natężenie." - tak pisaliśmy kiedyś i... nic się od tego czasu nie zmieniło - wiec polecamy


Więcej o tej książce pisaliśmy tutaj




Są komiksy dla dzieci typują i polecają "Hotel Dziwny"


Zachwyca mnie oprawa graficzna! Rzeczywistość wykreowana przez Katherine Ferrier jest fantastyczna, została „zaludniona” ogromną ilością wszelkiej maści stworzeń i „pamperków”, które wyglądają fenomenalnie. Na pierwszy rzut oka niektóre z nich mogą przypominać postaci z Muminków Tove Jansson. Skojarzenie jest jednak powierzchowne, gdyż kreska i rysunek Ferrier jest zupełnie inny. Pod względem kolorystycznym całość prezentuje się równie dobrze.

Seria Hotel Dziwny idealnie nadaje się do wspólnego czytania z milusińskimi od piątego roku życia. Jednak jestem przekonany, że najwięcej przyjemności sprawi czytelnikom, który potrafią już samodzielnie składać litery. Liczę, że Kultura Gniewu rychło opublikuje „dwójkę”, bo sam chętnie poznam kolejne przygody Kaki, Marietty i innych.
Cała recenzja od Są komiksy dla dzieci - tutaj



  O tym, że poleca: „Rok na wsi”

 

Pamiętacie cudowną kartonówkę Rok w lesie i moje nad nią zachwyty? Dwa lata temu wzdychałam, zdania nie zmieniłam, książka mieszka na naszej półce i nie liczcie, że pojawi się na jakiejkolwiek garażowej wyprzedaży* u mnie ;) Z czasem okazało się, że to początek serii. Że będzie jeszcze Rok w mieście ilustrowany przez Katarzynę Bogucką (odpuściłam, bo wiedziałam, że ilustracje nie do końca w typie moich dzieci, niestety) i Rok w przedszkolu Przemysława Liputa (też nie kupiłam - Ewa właśnie przedszkole kończyła, Wojtek tematu kompletnie nie ogarniał)... W tym roku Nasza Księgarnia wydała Rok na wsi z ilustracjami Magdaleny Kozieł-Nowak. I przepadłam! Cytując siebie sprzed dwóch lat: "Co za kartonówka! No ludzie, co za książka!".

Cała recenzja od O tym, że -tutaj



Sasanki typują i polecają - "Słoneczne jaja" i "Na jagody"

 


Lipiec przyniósł zauroczenie światem z ilustracji Elsy Beskow. Zarówno wyszperane na strychu "Na jagody"  jak i "Słoneczne jajo" (jedyna książka Beskow, przetłumaczona i dostępna obecnie na polskim rynku) przenoszą nas do świata pięknej leśnej przyrody, gdzie wśród paproci, zieleni mchu i jagodników spotkać można elfy, skrzaty i inne fantastyczne postacie. Przeglądając kolejne karty z rysunkami szwedzkiej artystki czasami mam wrażenie, że czuję zapach lasu.. Nic dziwnego, że moja Mama wychowana na ilustracjach Beskow jeszcze jako nastolatka wierzyła, że jagodowy król istnieje, a w nocy śniła o pływaniu po leśnym strumyku w łódeczce z kory.

Cała recenzja od Sasanek tutaj




  Maki z Giverny  typują i polecają "Otto. Autobiografia pluszowego misia"

 

W okolicach 1 sierpnia i przed 1 września proponuję książkę  "Otto. Autobiografia pluszowego misia" -  porusza szczególnie. Z bohaterami poznajemy się w czasie najtrudniejszych historycznych wydarzeń, oczami misia patrzymy na dramat wojny, jej bezwzględność i okrucieństwo. Opowieść swoim zasięgiem obejmuje kilkadziesiąt lat, finał ma we współczesnych czasach. To retrospekcja wydarzeń, przyczyn i skutków, misiowa retrospekcja, wciągająca w swój wir ludzi i miejsca. I wielką historię. Trudna to lektura, ale jakże ważna i mądra, poruszająca czułe struny. Czytajmy ją z dziećmi!
Cała recenzja od Maki z Giverny - tutaj



  Ul Książkowy  typuje i polecaja "Robimisie"

 

Kolejna książka Agaty Królak o misiach, kolejna o różnorodności. Tym razem misie nie są różne, ale robią różne, bardzo różne rzeczy. Zawodowo. Są tu między innymi misie i misie (hmmm... jak tu rozróżnić płeć? :), które gaszą pożary, szybują w kosmosie, machają batutą, naprawiają samochody, odbierają misiątka, czyszczą kominy. Każdy miś i każda misia przedstawieni są w otoczeniu rekwizytów lub scenerii, która jasno wskazuje na ich zawód. Tym razem pani Agata Królak pokolorowała msie obficie, dużo więcej tu barw, niż w stonowanej książce "Różnimisie".
Cała recenzja od Ul książkowy - tutaj



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP