Książki z najwyższej półeczki - czerwiec 2017


Letnia i wakacyjna odsłona cyklu miesięcznych podsumowań od naszych przyjaciół po literach pisanych – czyli „Książka z najwyższej półeczki”.

Nasz typ na najwyższą półeczkę to "Cynamon i Trusia" – i to zarówno w stopogłowych wierszykach – jak i tych o radości i złości.

Czerwcowo działo się sporo i to wszędzie. Na blogach książkowych szalały nowości ciekawe.
Taty, Tatusiowie i w ekstremalnych wersjach Tedi-owie – mieli swoje święto i hucznie je obchodzili.
Zaraz potem skończył się świat szkolno-przedszkolny i rozpoczął wakacyjno-przygodowy.
Lato nastało, pokazując nocy, gdzie jej miejsce (przynajmniej na chwilę).
I rozpoczął się miły letni czas książek dobrych.
Zerknijcie w takim razie – co proponują na półeczkę najwyższą nasze koleżanki i koledzy.

 

Napółeczce.pl typujemy i polecamy serię  - "Cynamon i Trusia"

 



Ulf Stark bawił nasze dzieci, a nas uczył. Uczył nazywania po imieniu emocji i rozmowy o nich. Razem z Charlotte Ramel stworzyli serię książek o przygodach Cynamona i Trusi. Przygodach wierszowanych, rytmicznych i łatwo powtarzalnych. Poznaliśmy jego opowieści o pupach, stopach, pępkach i językach. Historie o złości, obrażaniu, wybaczaniu i miłości. Przedstawialiśmy Wam do tej pory dwie książki z tej serii ("Wierszyki o złości i radości"  i   "Wierszyki od stóp do głów") i zawsze były pod nimi mnogie i gorące komentarze – „cudowna, uwielbiamy, mamy wszystkie, czytamy codziennie”, a większość komentarzy okraszona dodatkowo sercami.
Tak jakoś się dziwnie stało, że Pan Ulf już nie będzie pisał dla nas nowych rzeczy, ale na szczęście to, co zostawił, ma w sobie tyle optymizmu, radości, ciepła i mądrości – że wystarczy jeszcze na parę pokoleń zarówno prawo jak i lewostopaków najmniejszych.
Więcej o tej książce pisaliśmy tutaj i tutaj




Są komiksy dla dzieci typują i polecają "Bartnik Ignat i skarb Puszczy"


Komiks dla dzieci? Ekologia i edukacja? Takie hasła budziło moją (w pewnym stopniu) uzasadnioną nieufność i ani mi się śniło sięgać do kieszeni. Ale wreszcie w moje ręce wpadł Bartnik… i po prostu zdębiałem
Cała recenzja od Są komiksy dla dzieci - tutaj



  O tym, że poleca: „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Pan Kleks”

 

Im dłużej myślę, tym bardziej jestem pewna - nie czytałam książek o Panu Kleksie. Rodzice raczej potwierdzają tę wersję - mieliśmy ponoć jakieś słuchowisko na kasetach magnetofonowych. Tego też nie pamiętam... Wspomnienia zdominował film. Szczególnie przerażający Marsz wilków z pierwszej jego części. Pamiętacie?

Cała recenzja od O tym, że -tutaj



Sasanki typują i polecają - "Poczta na dobry humor"

 


W czerwcu nasze półeczki uginały się od dobrej literatury. Trudno było wybrać jedną, bo wszystkie są wyjątkowe... Po długich naradach nominujemy na najwyższą półeczkę książkę pełną radości i dobrego humoru. W końcu czerwiec to miesiąc wakacji, a więc wesołych podskoków, radości i wyjazdów w różne ciekawe miejsca. Koniecznie zarezerwujcie jeden dzień dla pana Listomysza (zgrabne połączenie myszy i listonosza). Zajrzyjcie z nim do domu krokodyla, podwodnej rezydencji ośmiornicy i spróbujcie wspiąć się na górski szczyt, aby dostarczyć paczkę kozicom! Spróbujecie? Wszystko to i wiele więcej znajdziecie w książce „Dzień dobry, POCZTA!” Marianne Dubuc. Koniecznie więc wrzućcie ją do wakacyjnego plecaka!  :) W razie deszczowej pogody lub spadku nastroju otwórzcie ją i delektujcie się bajecznie drobiazgowymi, kolorowymi i pełnymi radości ilustracjami.

Cała recenzja od Sasanek tutaj




  Maki z Giverny  typują i polecają "Psie życie"

 

Pisząc o książkach,  które mnie szczególnie poruszają nie mogę nie wspomnieć o Józefie Wilkoniu. Jego ilustracje, obrazy, rzeźby czy plakaty bez względu na tematykę zawsze zachwycają i przemawiają lekkością, kunsztem i prostotą.  Od lat jestem pod wrażeniem jego talentu, dlatego na naszej półce nie brakuje książek Mistrza - każda jest ważna i specjalna. „Psie życie” to książka wydana 6 lat temu. Wilkoń przygląda się relacji człowiek-pies, oddając głos  czworonogom. Monolog psa - zbiorowego bohatera - zawstydza, bo przypomina o jego oddaniu i bezwarunkowej miłości, które nie zawsze są przez człowieka rozumiane i doceniane.
Cała recenzja od Maki z Giverny - tutaj



  Ul Książkowy  typuje i polecaja "Kajtek i Miś"

 

Lato. Czas wakacji, wyjazdów i długich ciepłych wieczorów, w czasie których, po dniach pełnych przygód, chętnie sięgamy po historię małego chłopca i jego misia. Oklepany duet? Ni c podobnego! „Kajtek i miś” to wyjątkowa książka o doświadczaniu świata przez kilkulatka, któremu w codziennościach i niezwykłościach towarzyszą najbliżsi – między innymi ukochany miś. Książka do pochichotania i do powzruszania się. Pasuje do plecaka i walizki. Polecam!
Cała recenzja od Ul książkowy - tutaj



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP